Newsletter

Zapisz się na listę odbiorców naszego newslettera! Podaj nam swój adres email, a otrzymywać będzesz regularne informacje o nowościach i ofertach.

Archiwum

    Fiat Automobiles został ponownie uznany za markę osiągającą najniższą średnią emisję CO2 w samochodach sprzedanych w pierwszej połowie 2009 r. : 129,1 g/km (jeszcze 6 miesięcy temu było to 133,7 g/km).

 


 

   Ponadto Fiat jest jedyną popularną marką, która już dziś osiąga średnie europejskie założenia emisji dwutlenku węgla na 2015 rok - 130 g/km. Rekord 129,1 g/km ustanowiony przez Fiata został uznany przez firmę JATO, światowego lidera w dziedzinie doradztwa i badań z zakresu motoryzacji.

W pierwszej dziesiątce Fiat wyprzedził następujące marki : Toyota, Peugeot, Citroen, Renault, Ford, Opel, Volkswagen, Audi i Mercedes. Fiat wykazuje też najniższą średnią emisję CO2 w 8 z 21 państw europejskich, a w kolejnych 19 znajduje się w pierwszej trójce. 

 

Z okazji najbardziej miłosnego miesiąca roku mobile.eu zapytało Polaków o to, jaki samochód najbardziej kojarzy się im z Walentynkami. Okazuje się, że najbardziej romantycznym autem jest VW New Beetle, powszechnie znany jako "Garbus".

 

 Jego kształt i charakter bez wątpienia mogą budzić sympatię. Legendarny chrabąszcz, czy to w wersji sprzed pięćdziesięciu lat, czy w wersji sprzed lat pięciu, ma rzesze miłośników i wielkich pasjonatów. Jednak bez względu na to czy jesteśmy jego posiadaczami, czy nie, VW "Garbus" kojarzy nam się po prostu z Walentynami. To właśnie ten model wskazywany był najczęściej przez ankietowanych Polaków.

Już sama marka Volkswagen według Polaków budzi walentynkowe skojarzenia (16 proc. ankietowanych). Do romantycznych aut należy również Mercedes (10 proc.) i Audi (8 proc.). Zwolennicy Mercedesa nie wskazywali konkretnego modelu, zwolennicy Audi - najczęściej A4 i A6.

Wyboru Volkswagena (w szczególności Volkswagena "Garbusa") dokonywali częściej mężczyźni. Wskazania respondentów były zróżnicowane także ze względu na ich wiek. Ludziom młodym, w wieku 18-24 lat, najbardziej z Walentynkami kojarzy się marka Audi (13 proc.). W grupie osób dojrzałych (25-54 lat) na pierwszym miejscu uplasowała się marka Volkswagen (25 proc.). Osoby po 55 roku życia, za najbardziej romantyczne autouznały Mercedesa.

Według respondentów badania przeprowadzonego na zlecenie mobile.eu, romantyczne auto powinno być w kolorze czerwonym, tak wskazało 41 proc. ankietowanych, wśród nich częściej kobiety. Z Walentynkami kojarzy się także samochód czarny (10 proc.) lub srebrny (7 proc.).

Okazuje się, że ważne jest także, by "walentynkowe auto" było wygodne i przestronne (tak wskazało 7proc. ankietowanych), zgrabne (6 proc.) i ładnie wykończone (5 proc.). 

 

Źródło: www.moto.wp.pl 



  Jak donosi gazeta ,,Rzeczpospolita" Amerykanie znaleźli sposób na przechytrzenie  znienawidzonych przez wszystkich fotoradarów.

W tym celu gazeta ta donosi również, że przy okazji lokalnych wyborów przeprowadzono w 11 miejscowościach referenda odnośnie demontażu urządzeń wyłapujących kierowców przekraczających dozwoloną prędkość.

 

Wyniki były łatwe do przewidzenia, bowiem w każdym przypadku mieszkańcy byli za likwidacją fotoradarów.

Walczący z "systemem" Amerykanie nie mają jednak złudzeń, że walka nadal będzie tak gładko przebiegać, bowiem maszyny przynoszą władzom gigantyczne zyski.

 

Więcej informacji w ,,Rzeczpospolitej".

    „Wszystkie drogi międzynarodowe, także prowadzące przez Polskę, zostaną sklasyfikowane pod względem ryzyka jakie niesie podróż każdą z nich” - powiedział portalowi nadrogach Andrzej Witkowski, prezes Polskiego Związku Motorowego (PZMot).

Właśnie PZMot wraz z Fundacją Politechniki Gdańskiej realizuje polską część przedsięwzięcia.

„Jego inicjatorami były kluby automobilowe krajów zachodnioeuropejskich, które uznały, że drogi są na tyle ważną niebezpieczną częścią infrastruktury, iż powinny podlegać kontroli społecznej tak jak np. zakłady chemiczne, a mapę ryzyka powinni stworzyć użytkownicy dróg, a nie ich administratorzy” - mówi prezes Witkowski.

Obraz polskich dróg nie jest niestety nawet zadowalający. W pięciostopniowej, kolorowej skali, aż 55 procent naszych dróg uznano za stwarzające bardzo duże ryzyko, czyli czarne. Ryzyko duże (kolor czerwony) to aż 23 proc. sieci dróg, na kolejnych 16 proc. ryzyko oceniono jako średnie (brąz). Małe i bardzo małe ryzyko to zaledwie odpowiednio 6 i 1 proc. Jak zauważa prezes PZMot te ostatnie liczby pokrywają się w zasadzie z udziałem autostrad dróg ekspresowych w całym polskim systemie dróg międzynarodowych.

„Jest to wysoce niepokojący obraz. Oznacza ni mniej nic więcej to, że podróż po polskich drogach jest aż 10 razy bardziej niebezpieczna od jazdy po drogach krajów „starej” Unii” - ocenia prezes Witkowski.

Całkowicie czarne są m.in. „siódemka” na odcinku Radom-Chyżne (granica państwa) z wyjątkiem okolic Krakowa oraz „dziewiątka” od Radomia do Barwinka (granica państwa). Miano najczarniejszej zdobyła „siedemnastka” na całej niemal długości od Warszawy do Hrebennego (granica państwa). Zdaniem autorów opracowania to droga w kiepskim stanie technicznym, wąska i niebezpieczne, zwłaszcza w weekendy, kiedy to tworzą się na niej duże korki. Wtedy to pokonanie niespełna 180 km ze stolicy do Lublina zajmuje nawet 4 godziny.

„Wnioski z tworzenia Atlasu BRD są oczywiste - nic nie zastąpi dróg spełniających standardy, w tym wymogi bezpieczeństwa i tu nie może zastąpić państwa i jego wyspecjalizowanych agend” - mówi prezes PZMot.

„Ze swej strony chcemy dać kierowcom możliwość pewnego wyboru - pojadę dłużej, ale bezpieczniej” - dodaje.

 

 

 

     Siedmiokilometrowy, najdłuższy w Warszawie pas tylko dla autobusów już od wtorku na całej Trasie Łazienkowskiej. Kto nie chce stać w korku, powinien się przesiąść do komunikacji miejskiej.

       

  Szykuje się komunikacyjne trzęsienie ziemi. Ratusz odważył się dać fory autobusom na jednej z najbardziej ruchliwych arterii w mieście. W obie strony od Grójeckiej na Ochocie przez Wawelską, most Łazienkowski i al. Stanów Zjednoczonych po Kinową na Przyczółku Grochowskim.

Zarząd Transportu Miejskiego oblicza, że dzięki nowemu buspasowi przejazd komunikacją z Grochowa na Ochotę uda się skrócić nawet o kwadrans. Rzecznik ZTM Igor Krajnow podkreśla, że termin jego uruchomienia jest nieprzypadkowy: we wtorek przypada Europejski Dzień bez Samochodu.
Wszyscy właściciele i współwłaściciele aut mogą bezpłatnie korzystać z transportu publicznego na podstawie dowodu rejestracyjnego. - Dzięki buspasowi Trasą Łazienkowską przejadą błyskawicznie. Może skłoni ich to, by przesiedli się do komunikacji na stałe? - ma nadzieję Igor Krajnow.

 

Czy taka decyzja Urzędu przyjmie się w ruchu Warszawskim? Czas nam to pokaże.

 

Żródło www.onet.pl  Więcej informacji w ,,Gazecie Wyboreczej"

1 2 3
  • Korzyści podatkowe
  • Lease Back
  • Automatyczna skrzynia
Czynsz wynajmu i opłaty za zarządzanie flotą można zaliczyć w koszty uzyskania przychodu.