Porady

Newsletter

Zapisz się na listę odbiorców naszego newslettera! Podaj nam swój adres email, a otrzymywać będzesz regularne informacje o nowościach i ofertach.

IDZIE ZIMA!

 

Oto kilka najczęściej doświadczanych przez nas, kierowców, sytuacji, z którymi stykamy się, gdy zima wita nas z porannym świtem.
Zamarznięte dysze do spryskiwaczy:
Jak zwykle, o tej porze roku wielu kierowców zaskakiwanych jest pierwszymi przymrozkami i opadami śniegu.
Większość z nas pamięta o sezonowej wymianie ogumienia, ale zapomina o konieczności wymiany płynu do spryskiwaczy. Ten kto tego nie zrobi w stosownym czasie naraża się na znaczne kłopoty z zamarzniętymi dyszami spryskiwaczy, których użycie staje się nie możliwe wtedy kiedy tego potrzebujemy. Oczywiście najprostszym sposobem ustrzeżenia się przed tego typu kłopotami jest dolanie płynu zimowego do zbiornika (nawet jeśli jest tam jeszcze płyn letni), ale co zrobić jeśli zbiornik jest pełny a dysze zamarzły?
Otóż polecam wstawić samochód do jakiegokolwiek pomieszczenia w którym panuje dodatnia temperatura – np. najbliższe centrum handlowe oferujące swoim Klientom garaż podziemny. Pozostawiony tam na dwie-trzy godziny pojazd „odmarznie’’, a  wówczas należy wypsikać płyn letni i dolać zimowy.
Niekiedy skutecznym (ale dość karkołomny i wymagający kilku rekwizytów) okazuje się również sposób odblokowania zamarzniętych dysz poprzez wytkanie w otworki dysz rozgrzanej (np. płomieniem zapalniczki) szpilki. Sposób ten czasem bywa skuteczny ale ile wymaga zabiegów i przezorności z naszej strony …(  zapalniczka i szpilka zawsze pod ręką!).
Skrobanie zamarzniętych szyb ze szronu:
Najczęściej spotykany obrazek to zmarznięty, w niedoczasie Kowalski który w pierwszej kolejności uruchamia silnik (naiwnie sądząc że w ten sposób szybciej „nagrzeje się samochód”), po czym ze zdziwieniem konstatuje że nie ma skrobaczki. W ruch idzie karta dostępu do biura, opakowanie płyty CD lub w ostateczności karta lojalnościowa do którejś z sieci handlowych.
Czasem spieszący się kierowca włącza wycieraczki pomagając sobie w odśnieżaniu – dobrze jeśli napadał śnieg ale nie było mrozu – w innym przypadku, wycieraczki zrobią swoje ale praktycznie są do wyrzucenia (a raczej ich „pióra”). Najlepiej jest więc, pozostawiając samochód na parkingu, podnieść ramiona wycieraczek – nie przymarzną do szyby i w momencie  przypadkowego uruchomienia unikniemy ich uszkodzenia.
Wycieraczek należy użyć bezwzględnie dopiero wtedy gdy dmuchawa lub system ogrzewania  dostatecznie ogrzeje szybę oraz pośrednio wspomniane pióra wycieraczek. Nie należy również zaraz po ruszeniu, użyć spryskiwaczy nawet jeśli mamy bardzo wydajny płyn (np. niezamarzający w temp. do -32oC) Schłodzona powietrzem szyna spowoduje zamarznięcie nawet najlepszego płynu. 
Przypominam że nieodśnieżony samochód naraża kierowcę nie tylko na ryzyko wypadku, ale też mandatu. Według przepisów kodeksu karnego za zakrywanie świateł, tablic rejestracyjnych czy urządzeń sygnalizacyjnych oraz używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim grozi kara finansowa 200 zł.
 
Uruchamianie silnika.
Jak wspomniałem wcześniej, wielu kierowców uruchamia silnik i czeka aż motor się nagrzeje. Nie ma nic bardziej błędnego.
Po pierwsze, jeśli noc była mroźna, ulżyjmy akumulatorowi w rozruchu silnika wyłączając wszystkie odbiorniki prądu (np. oświetlenie wewnętrzne, radio, wentylator/klimatyzacja)
Po drugie, jeśli nasz pojazd wyposażony jest w jednostkę diesla, bezwzględnie poczekajmy na rozgrzanie świec żarowych!!! Pod żadnym pozorem nie uruchamiajmy silnika zanim na desce rozdzielczej nie zgaśnie stosowna kontrolka. Uruchamianie (nie tylko) zimnego silnika w ten sposób prędzej niż później doprowadzi do uszkodzenia układu i poważnych konsekwencji finansowych dla użytkownika.
Po trzecie, częstym błędem jest gwałtowne dodawanie gazu w chwili włączania silnika. Takie działanie powoduje znaczne zwiększenie zużycia paliwa ale również (co gorsza!) prowadzi do znacznego pogorszenia sprawności technicznej naszego silnika (nie rozgrzany olej silnikowy nie dociera do wszystkich elementów, dopiero ok. 30 sekund po ruszeniu, ojej właściwie rozprowadzi się po silniku zapewniając odpowiednie smarowanie całego układu). 
Po czwarte, pokonanie pierwszych 2-3 kilometrów (w miarę możliwości) na drugim lub trzecim biegu, osiągając od dwóch do trzech tysięcy obr./min. pozwoli na szybkie osiągnięcie odpowiedniej temperatury silnika, czyli jego najwłaściwszych parametrów pracy. Wówczas system przekieruje ciepło do kabiny pasażerskiej zapewniając użytkownikom oczekiwany komfort podróży.
  • Korzyści podatkowe
  • Lease Back
  • Automatyczna skrzynia
Czynsz wynajmu i opłaty za zarządzanie flotą można zaliczyć w koszty uzyskania przychodu.